nie mogę uwierzyc w to, że ten rok tak szybko zleciał. dobrze pamiętam jeszcze wakacje, a tu już sylwester. który też zapowiada się o wiele lepiej, niż wcześniejszych latach. musze powiedziec, że w tym roku bardzo się obijałam, folder '2010' święci pustkami i musze coś zrobic aby folder '2011' był przepełniony. ogóle dużo zmian się szykuje w następnym roku. egzamin, nowa szkoła, nowi znajomi, ale nie zapomne o tych, których teraz mam, bo one są wspaniałe ;*
jak na początku każdego roku mam pełno postanowień, a pozostaje tylko przy jednym - lenistwie i to ogromnym. więc teraz nic sobie nie postanawiam, ale prosze o więcej wytrwałości i cierpliwości ;)
aparat w końcu wrócił z naprawy i po nowym roku, już biore się do pracy, mam pare pomysłów, zobaczymy co z tego będzie.
podsumowanie ? czasem dobrze, czasem żle, jak to w życiu.
tymczasem, zjem lasagne, obejrzę kolejny odcinek 'Glee', później już czas 'ogarniac' się na melanżyk roku z dziewczętami ;*
nie złoże życzeń, bo to dośc tandetne, ja tego nie lubie ;)
pare ulubionych zdjęc jeszcze z tego roku ;)
hepi niu jer, biczes ;>
ps. przydalo by się też powiedziec, jakie piosenki zapamiętam, ale bylo by ich jakieś 100 i nie chce mi się o nich pisac ;d lasange pyszna, brat mistrz kuchni ;)
piątek, 31 grudnia 2010
piątek, 24 grudnia 2010
merry christmas.
najlepszy prezent dostałam dziś rano, usłyszałam jego głos. ;**
ide na kolacje wigilijną, czas wreście coś zjęśc ;)
miłego wieczoru z rodzinami ;*
krakuf.
ide na kolacje wigilijną, czas wreście coś zjęśc ;)
miłego wieczoru z rodzinami ;*
krakuf.
wtorek, 21 grudnia 2010
tonacja.
siedze sobie wygodnie z kubkiem zielonej herbaty, który ogrzewa moja zmarznięte ręce i tostami. wspaniały poranek, gdyby nie to, że o godzinie 5;45 musiałam się obudzic i pójśc na ostatnie roraty. dziś wyjątkowo nie w szkole, z resztą to i tak ostatni dzień nauki, została tylko wigilia klasowa.
prezent dla mamy kupiony, zapas ciast, herbaty zielonej jest, więc chyba wytrzymam. nareście się wyśpie i będe się obijac do oporu. szkoda tylko, że aparatu chyba nie będe miała w święta i 9519032445459 zdjęc nie będzie.
a jak narazie, to biore się za tosty i może coś obejrzę.
miłego dnia, krakuf ;*
prezent dla mamy kupiony, zapas ciast, herbaty zielonej jest, więc chyba wytrzymam. nareście się wyśpie i będe się obijac do oporu. szkoda tylko, że aparatu chyba nie będe miała w święta i 9519032445459 zdjęc nie będzie.
a jak narazie, to biore się za tosty i może coś obejrzę.
miłego dnia, krakuf ;*
niedziela, 19 grudnia 2010
nuda.
kolejny czas, który chciałabym zatrzymac, skończył się.
dobrze, że jeszcze tylko te pare dni w szkole i wolne. może w końcu się wyśpie, zrobie jakieś zdjęcia (jak aparat wróci z naprawy), po leniuchuje, przeczytam jakąś książke (musze wyrobic nową karte do biblioteki, zgubiłam już 3) i najem się co nie co. zapewnie zleci szybko, a potem tylko moje urodziny i znowu ferie. mam pare planów, ale nie wiem co na to inni. chciałabym odwiedzic babcie i kuzyna, miałam inne plany, ale sytuacja nie pozwala mi na to.
już za pare dni święta, na które czekamy tyle. przygotowania, cała rodzina nerwowa w kuchni i potem jedzenie tego przez najbliższy tydzień. będzie miło ;)
życze miłego wieczora, krakuf ;)
ostatnio tylko pani a.
dobrze, że jeszcze tylko te pare dni w szkole i wolne. może w końcu się wyśpie, zrobie jakieś zdjęcia (jak aparat wróci z naprawy), po leniuchuje, przeczytam jakąś książke (musze wyrobic nową karte do biblioteki, zgubiłam już 3) i najem się co nie co. zapewnie zleci szybko, a potem tylko moje urodziny i znowu ferie. mam pare planów, ale nie wiem co na to inni. chciałabym odwiedzic babcie i kuzyna, miałam inne plany, ale sytuacja nie pozwala mi na to.
już za pare dni święta, na które czekamy tyle. przygotowania, cała rodzina nerwowa w kuchni i potem jedzenie tego przez najbliższy tydzień. będzie miło ;)
życze miłego wieczora, krakuf ;)
ostatnio tylko pani a.
niedziela, 12 grudnia 2010
december.
grudzień, to miesiąc który kocham i nienawidzę. może więc zaczne od wad.
nie lubie wstawac wcześnie rano, aby iśc na roraty i uszczęśliwic Jacka, za szybko robi się ciemno, nic mi się nie chce, co wychodzi mi na złe. mam też dosyc tego, że każdy nauczyciel chce coś od nas w tym miesiącu i wszyscy w jednym tygodniu. no ale, zawaliłam sobie pare spraw, przez lenistwo i moje uzależnienie od internetu.
nie chce mówic tylko o wadach tego miesiąca, bo on jest chyba najpiękniejszym miesiącem. mamy chwile wolnego czasu, podczas wigili klasowej wszyscy są dla siebie mili i czuje się jak w rodzinie, śpimy długo i dobrze (bynajmniej ja, oczywiście jeśli Jagoda - moja bratanica, mnie nie obudzi lub inny członek rodziny), lecą świąteczne piosenki, kiczowate, ale w nich jest ten urok, choinka, światełka, a przede wszystkim śnieg. znienawidzony przez wielu, biały, zimny, śnieg. bez niego święta to nie to samo. oczywiście jedzenie, które się szykuje przez jeden dzień, a je się tydzień. szkoda tylko, że świeta w tym roku będą inaczej wyglądac.
nie będe już wiecej zanudzac, co takiego wspaniałego jest w grudniu, bo to tylko moja opinia.
a tak w ogóle, to miło spędziłam weekend. ;* dziękuje.
myśle nad tym aby zrobic coś innego w ten świąteczny wolny czas, jeszcze nie wiem dokładnie co, ale chce dużo zdjęc ;) w końcu.
dziś tylko to.
miłego tygodnia, krakuf.

nie lubie wstawac wcześnie rano, aby iśc na roraty i uszczęśliwic Jacka, za szybko robi się ciemno, nic mi się nie chce, co wychodzi mi na złe. mam też dosyc tego, że każdy nauczyciel chce coś od nas w tym miesiącu i wszyscy w jednym tygodniu. no ale, zawaliłam sobie pare spraw, przez lenistwo i moje uzależnienie od internetu.
nie chce mówic tylko o wadach tego miesiąca, bo on jest chyba najpiękniejszym miesiącem. mamy chwile wolnego czasu, podczas wigili klasowej wszyscy są dla siebie mili i czuje się jak w rodzinie, śpimy długo i dobrze (bynajmniej ja, oczywiście jeśli Jagoda - moja bratanica, mnie nie obudzi lub inny członek rodziny), lecą świąteczne piosenki, kiczowate, ale w nich jest ten urok, choinka, światełka, a przede wszystkim śnieg. znienawidzony przez wielu, biały, zimny, śnieg. bez niego święta to nie to samo. oczywiście jedzenie, które się szykuje przez jeden dzień, a je się tydzień. szkoda tylko, że świeta w tym roku będą inaczej wyglądac.
nie będe już wiecej zanudzac, co takiego wspaniałego jest w grudniu, bo to tylko moja opinia.
a tak w ogóle, to miło spędziłam weekend. ;* dziękuje.
myśle nad tym aby zrobic coś innego w ten świąteczny wolny czas, jeszcze nie wiem dokładnie co, ale chce dużo zdjęc ;) w końcu.
dziś tylko to.
miłego tygodnia, krakuf.
wtorek, 7 grudnia 2010
wypociny.
kasujesz swoje słowa po raz 30, w sumie nie wiesz po co piszesz i zastanawiasz się nad jedną sprawą ? czy masz na to czas. wychodzi na to, że tak. chęc napisania jest duża, ale żeby to się kupy trzymało to nie wiem jak zrobic. mam tyle myśli, uczyc w sobie i nie wiem co mam napisac. za dużo się dzieje, ale chyba o tych sprawach wolałabym tu nie pisac. chciałabym zmienic w nim coś, ale nie wiem co i jak, bo ani czasu nie mam, ani w sumie pomysłu. właśnie, czas. to ostatnio mój wróg, wszystko sprzeciwia się mnie ostatnio, no ale.
mam ochotę na haribo moje ukochane, płyte COMA 'synfonicznie', ciepłe skarpety oraz więcej wiary w ludzi i siebie.
jak narazie to czekam na długi czas spędzony z Kingą, hitami świątecznymi i czekoladą.
dobranoc, krakuf.
mam ochotę na haribo moje ukochane, płyte COMA 'synfonicznie', ciepłe skarpety oraz więcej wiary w ludzi i siebie.
jak narazie to czekam na długi czas spędzony z Kingą, hitami świątecznymi i czekoladą.
dobranoc, krakuf.
niedziela, 5 grudnia 2010
jada na plaża.
mówienie komuś co powinnien robic, mówic jest męczące, nie tylko dla mówcy, szczególnie dla słuchacza. czemu ja nim musze byc ? wszelkie groźby na mnie nie działają.
chciałabym znowu czuc ten wewnętrzny spokój, że nic nie musze zrobic, nikt nic odemnie nie będzie chciał. tylko ja, jedzenie i muzyka. takim czasem będą Święta Bożegonarodzenia, na które czekam, a jednocześnie nie chce ich. dziwnie będzie bez człowieka którego czasem ma się dośc, a czasem go nam brakuje. tym razem będzie brakowac.
o godzinie trzynastej mam autobus do Gliwic, jade na turniej, napewno coś spierdole, no ale. kocham tych ludzi, atmosfera rodziny unosi się na każdym treningu.
miłego tygodnia, mój będzie pracowity.
krakuf ;*
chciałabym znowu czuc ten wewnętrzny spokój, że nic nie musze zrobic, nikt nic odemnie nie będzie chciał. tylko ja, jedzenie i muzyka. takim czasem będą Święta Bożegonarodzenia, na które czekam, a jednocześnie nie chce ich. dziwnie będzie bez człowieka którego czasem ma się dośc, a czasem go nam brakuje. tym razem będzie brakowac.
o godzinie trzynastej mam autobus do Gliwic, jade na turniej, napewno coś spierdole, no ale. kocham tych ludzi, atmosfera rodziny unosi się na każdym treningu.
miłego tygodnia, mój będzie pracowity.
krakuf ;*
niedziela, 28 listopada 2010
styrana.
jakoś nie chce mi się wracac do szkoły, wolałabym byc już w tym szpitalu. zaległości mnie nie podbudowują, ale trzeba dac rade. musze sobie pare rzeczy udowodnic by dac rade życ. dlatego od jutra zmieniam swoje życie, licze, że uda mi się. mam narazie 4 postawonienia, a co dalej to się zobaczy.
miłego tygodnia, krakuf.
miłego tygodnia, krakuf.
piątek, 26 listopada 2010
czwarta rano.
nie wiem jak zacząc, więc jak zwykle pójde od dupy strony.
miło było przytulic, zobaczyc, tyle twarzy. uczucie, że ktoś jednak za mną tęskni, było wspaniałe.
a spędzenie czasu z Kingą, było bezcenne, brakowało mi tego. <3
brakowało mi wielu rzeczy i wielu będzie mi brakowac po tych dziewięciu dniach spędzonych z tymi ludzmi, a szczególnie z jedną. wbijam do Częstochowy, na sto pro ! ;*
dziś może w końcu w nocy nic nie będzie mi przeszkadzało w zaśnięciu, obudze się wyspana i pełna energi, aby wejśc w wir nauki, bo kiedyś trzeba. taa...
a więc, żyje, wiele nowości od poniedziałku i ogólnie dobrze, trzeba się cieszyc życiem.
życze miłej nocy, krakuf.
+ błagam, chce jakieś zdjęcia. kompletna pustka.
miło było przytulic, zobaczyc, tyle twarzy. uczucie, że ktoś jednak za mną tęskni, było wspaniałe.
a spędzenie czasu z Kingą, było bezcenne, brakowało mi tego. <3
brakowało mi wielu rzeczy i wielu będzie mi brakowac po tych dziewięciu dniach spędzonych z tymi ludzmi, a szczególnie z jedną. wbijam do Częstochowy, na sto pro ! ;*
dziś może w końcu w nocy nic nie będzie mi przeszkadzało w zaśnięciu, obudze się wyspana i pełna energi, aby wejśc w wir nauki, bo kiedyś trzeba. taa...
a więc, żyje, wiele nowości od poniedziałku i ogólnie dobrze, trzeba się cieszyc życiem.
życze miłej nocy, krakuf.
+ błagam, chce jakieś zdjęcia. kompletna pustka.
środa, 17 listopada 2010
uśmiech, men.
siedze sobie z kubkiem zielonej herbaty z mięta (dziękuje Ci, Ada, że mi ją pokazałaś, pyszna), pisze z Kingą (pozdrawiam Cię, ziom!) i czuje się dośc dziwnie. dziś przez cały dzień się tak czuje, najgorzej było gdy musiałam się rozebrac do bielizny przy pięciu studentach medycyny i dziwnej pani doktor. no ale.
mam chyba wszystko czego potrzebuje, książki, muzyke, jedzenie, herbate, zeszyty i książki ze szkoły (to nie szczególnie). nie wiem jak przeżyje tyle czasu bez komputera i internetu ;[. mam nadzieje, że nie trafie na jakąś wariatke w sali, bo szlag mnie trafi. ogólnie będzie mi chyba najbardziej brakowac przyjaciół i treningów, ale wróce i sobie to wszystko nadrobie ;)
wychodze, ide, wróce, kiedyś, bo nie wiem dokładnie kiedy.
więc do widzenia ;*

http://www.youtube.com/watch?v=ImK0Xh4em-k Piotr Rogucki - A my
mam chyba wszystko czego potrzebuje, książki, muzyke, jedzenie, herbate, zeszyty i książki ze szkoły (to nie szczególnie). nie wiem jak przeżyje tyle czasu bez komputera i internetu ;[. mam nadzieje, że nie trafie na jakąś wariatke w sali, bo szlag mnie trafi. ogólnie będzie mi chyba najbardziej brakowac przyjaciół i treningów, ale wróce i sobie to wszystko nadrobie ;)
wychodze, ide, wróce, kiedyś, bo nie wiem dokładnie kiedy.
więc do widzenia ;*
http://www.youtube.com/watch?v=ImK0Xh4em-k Piotr Rogucki - A my
niedziela, 14 listopada 2010
do widzenia na dzień dobry.
te pare dni były dośc nudne, miało byc inaczej, ale jak zwykle na przekór. chciałabym żeby coś raz mi wyszło tak w stu procentach, miło by było. no ale nie moge narzekac, odpoczęłam troche, byłam u fryziera (co jak zwykle mi nie wyszło, damn), ogarnełam filmy i seriale. mam ochote na zdjęcia, może w następny weekend, zobaczy się.
mam ochote tylko na kąpiel, książke i muzyke. i więcej czasu z ludzmi, których uwielbiam ;*
więc, cześc.

ale słitaśnie wyglądasz ziom <3 kinga, zdjęcia kamerką są naj. ;*
mam ochote tylko na kąpiel, książke i muzyke. i więcej czasu z ludzmi, których uwielbiam ;*
więc, cześc.
ale słitaśnie wyglądasz ziom <3 kinga, zdjęcia kamerką są naj. ;*
piątek, 12 listopada 2010
zanim pójde.
czwartek, 11 listopada 2010
wrony.
niedziela, 7 listopada 2010
tak mija czas.
czas szybko płynie, kolejne tygodnie, dni, godziny. zanim się obejrzę będą już święta, w tym roku będą inne, w domu. jakoś dziwnie, bo wole byc u babci niż u mnie. no ale.
najbliższy tydzień szykuje się miło, chodz do końca nie wiem jak będzie. mama zasugerowała, ale co na to tato ?! nie fiem.
teraz tylko happysad, książka, łóżko i herbata.
miłego tygodnia ;*


musze znaleśc czas na nowy nagłówek, wybaczcie za stary.
najbliższy tydzień szykuje się miło, chodz do końca nie wiem jak będzie. mama zasugerowała, ale co na to tato ?! nie fiem.
teraz tylko happysad, książka, łóżko i herbata.
miłego tygodnia ;*
musze znaleśc czas na nowy nagłówek, wybaczcie za stary.
czwartek, 4 listopada 2010
silence.
dzięki bogu już czwartek, mam takiego lenia, a musze się paroma sprawami zając, no może w weekend. jakoś nie mam ochoty na wychodzenie z domu, a musze. chciałabym byc chora, posiedziałabym troche w łóżku, przeczytałabym zaległe książki, pouczyła się, odrobiła zaległości z filmami i serialami, zrobiłabym pare zdjęc.
musze iśc do fryziera, bo wyglądam jakbym miała hełm na głowie, jest ich stanowczo za dużo ;d
bilet na happysad'ów trzeba też kupic, ale chyba dopiero jak dostane kieszonkowe, bo z tego co dostałam zostało mi 18,62 zł, nie jestem dobra w oszczędzaniu. pieniądze u mnie nie lubią leżec w portfelu (który z resztą też jest rozwalony, zszyty zszywaczem, wiem jest mistrzem ;d). kupiłam wymarzony sfiter, przez co mam tylko tyle kasy, ale co tam. raz się żyje.
mam ochote na spokojny wieczór z muzyką, książką i gorącym kubkiem.
miłego dnia.
pare zdjęc z weekendu.



musze iśc do fryziera, bo wyglądam jakbym miała hełm na głowie, jest ich stanowczo za dużo ;d
bilet na happysad'ów trzeba też kupic, ale chyba dopiero jak dostane kieszonkowe, bo z tego co dostałam zostało mi 18,62 zł, nie jestem dobra w oszczędzaniu. pieniądze u mnie nie lubią leżec w portfelu (który z resztą też jest rozwalony, zszyty zszywaczem, wiem jest mistrzem ;d). kupiłam wymarzony sfiter, przez co mam tylko tyle kasy, ale co tam. raz się żyje.
mam ochote na spokojny wieczór z muzyką, książką i gorącym kubkiem.
miłego dnia.
pare zdjęc z weekendu.
czwartek, 28 października 2010
ma zielone, kocie oczy.
ogarnął mnie totalny brak czasu i przez to z wszystkim jestem w czarnej dupie.
myślałam, że odpocznę sobie trochę w ten weekend, a tu nic. nauki mam w trzy i trochę, musze to wszystko wziąśc ze sobą. mam wiele planów dotyczących tych paru dni, nie wiem czy wszystko mi się uda ale się postaram.
jak narazie to jutro musze się spakowac, iśc do biblioteki i na trening *dwu-godzinny-o-zgrozo-* ! a potem wejdę sobie to samochodu, puszczę jaką płyte i będe oglądac świat dookoła przez samochodowe okno. miło, miło.
witaj świętokrzyskie, nie umiem się doczekac ;)
niechce mi się zgrywac zdjęc które dziś robiłam, więc daje roguca.
miłego weekendu ;*
myślałam, że odpocznę sobie trochę w ten weekend, a tu nic. nauki mam w trzy i trochę, musze to wszystko wziąśc ze sobą. mam wiele planów dotyczących tych paru dni, nie wiem czy wszystko mi się uda ale się postaram.
jak narazie to jutro musze się spakowac, iśc do biblioteki i na trening *dwu-godzinny-o-zgrozo-* ! a potem wejdę sobie to samochodu, puszczę jaką płyte i będe oglądac świat dookoła przez samochodowe okno. miło, miło.
witaj świętokrzyskie, nie umiem się doczekac ;)
niechce mi się zgrywac zdjęc które dziś robiłam, więc daje roguca.
miłego weekendu ;*
wtorek, 26 października 2010
piękne.
dziś taki specjalny post, były już dwa takie specjalne, o oto kolejny.
Adrianna i Oliwia mają dziś swoje urodziny, więc życze wam drogie dziewczyny ;
więcej koncertów wspólnych, długowłosych ciaszek (na purplach), aby koncert Nowaków przesunięto, abyście mogły na niego iśc, więcej waszych kochanych herbat i innych słodkości, abyście dalej się ze mną spotykały i uśmiechu na twarzy ;)
oto ja, Patrycja składam wam te życzenia i pisze 'wszystkiego najlepszego'.
oliwia.
ada.
zdjęcia piękne i ukradzione z fbl'a adrianny, wybacz ;)
Adrianna i Oliwia mają dziś swoje urodziny, więc życze wam drogie dziewczyny ;
więcej koncertów wspólnych, długowłosych ciaszek (na purplach), aby koncert Nowaków przesunięto, abyście mogły na niego iśc, więcej waszych kochanych herbat i innych słodkości, abyście dalej się ze mną spotykały i uśmiechu na twarzy ;)
oto ja, Patrycja składam wam te życzenia i pisze 'wszystkiego najlepszego'.
zdjęcia piękne i ukradzione z fbl'a adrianny, wybacz ;)
sobota, 23 października 2010
sny.
sny.
zawsze piękne, udane w stu procentach, magiczne. dla nich chce się życ, bo myślimy że się spełnią. może innym się to udaje, jednak moje sny, marzenia są chyba zbyt wygórowane, aby się spełniły. z niecierpliwością czekam, aż moje największe marzenia się spełnią.
wczoraj jedno małe moje marzenie się spełniło, czekam na więcej.
a tak poza tym wszystkim jestem sobie i żyje powoli. znów nie umiem spac, żyje jak rok temu, a miałam się zmienic, chyba za mało się staram, damn.
weekend bardzo pozytywnie, zaczęłam go wczoraj żółwiami i dezerterem, a skończe go jutro urodzinami dziewczyn. miło, miło, miło.

zawsze piękne, udane w stu procentach, magiczne. dla nich chce się życ, bo myślimy że się spełnią. może innym się to udaje, jednak moje sny, marzenia są chyba zbyt wygórowane, aby się spełniły. z niecierpliwością czekam, aż moje największe marzenia się spełnią.
wczoraj jedno małe moje marzenie się spełniło, czekam na więcej.
a tak poza tym wszystkim jestem sobie i żyje powoli. znów nie umiem spac, żyje jak rok temu, a miałam się zmienic, chyba za mało się staram, damn.
weekend bardzo pozytywnie, zaczęłam go wczoraj żółwiami i dezerterem, a skończe go jutro urodzinami dziewczyn. miło, miło, miło.
środa, 20 października 2010
ukryta kamera.
myślę, że czasem po prostu wole się nie odzywac. strasznie mnie śmieszą niektórzy ludzie po alkoholu, najlepsza rozmowa ;)
+dwa najbliższe treningi zapowiadają się pracowicie, że aż głowa boli. z reszta każdy trening w tym roku daje mi w dupe. ale staramy się i byle do przodu ;d
dwa dni ! aaaa!
dezerterdezerterdezerterdezerterdezerterdezerter.
to zdjęcie odzwierciedla mój aktualny stan, dobranoc.

liz&bryson
nie mam zdjęc więc weheartit pomaga ;)
+dwa najbliższe treningi zapowiadają się pracowicie, że aż głowa boli. z reszta każdy trening w tym roku daje mi w dupe. ale staramy się i byle do przodu ;d
dwa dni ! aaaa!
dezerterdezerterdezerterdezerterdezerterdezerter.
to zdjęcie odzwierciedla mój aktualny stan, dobranoc.
liz&bryson
nie mam zdjęc więc weheartit pomaga ;)
wtorek, 19 października 2010
sto tysięcy jednakowych miast.
szaro, mży i ogólnie jest nie za ciekawie. musze zaopatrzyc się w jakieś cieplejsze swetry, rękawiczki, czapke. chyba już w sumie nie wiem czego chce, raz mówie że natychmiast musze iśc do fryziera, a potem mówie sobie, że znowu chce miec długie włosy. i tak na zmiane, mam dosyc siebie.
lenistwo znowu ze mną wygrało, a ja serio nie wiem jak poprawie ten sprawdzian z biologi. a niech mnie ! damn.
cztery dni !
ponieważ panna Karolina Piątek-Sobota aka piątkowsky ma dziś urodziny, życzę jej;
spełnienia najskrytszego marzenia,
więcej czasu spędzonego ze swoimi wspaniałymi koleżankami,
więcej dobrej muzyki,
aby włosy ci się same czesały, bo wiem jakie to dla ciebie trudne,
cedrika, pattinsona i tego rudego cwela,
więcej jedzenia i picia,
abyś była z wieloma nauczycielami na "TY"
i wszystkiego dobrego ;*
życzenia nie są dobrze dopracowane, wybacz ;)
DWIEŚCIE LAT ! ;***
mam strasznie mało ciebie w moich folderach ;[






lenistwo znowu ze mną wygrało, a ja serio nie wiem jak poprawie ten sprawdzian z biologi. a niech mnie ! damn.
cztery dni !
ponieważ panna Karolina Piątek-Sobota aka piątkowsky ma dziś urodziny, życzę jej;
spełnienia najskrytszego marzenia,
więcej czasu spędzonego ze swoimi wspaniałymi koleżankami,
więcej dobrej muzyki,
aby włosy ci się same czesały, bo wiem jakie to dla ciebie trudne,
cedrika, pattinsona i tego rudego cwela,
więcej jedzenia i picia,
abyś była z wieloma nauczycielami na "TY"
i wszystkiego dobrego ;*
życzenia nie są dobrze dopracowane, wybacz ;)
DWIEŚCIE LAT ! ;***
mam strasznie mało ciebie w moich folderach ;[
niedziela, 17 października 2010
herbata malinowa.
zimno, herbata, koc, książki, muzyka, grube skarpety. tak wyglądał mój dzień, w sumie jeszcze tak wygląda, ale mam ochote teraz na kisiel.
za dwa tygodnie większe wolne, więc może odpocznę sobie troszkę.
miłego dnia, krakuf.

wyprzedaje rzeczy, klik i inne.
zapraszam ;*
za dwa tygodnie większe wolne, więc może odpocznę sobie troszkę.
miłego dnia, krakuf.
wyprzedaje rzeczy, klik i inne.
zapraszam ;*
piątek, 15 października 2010
noc jak każda inna.
piątkowy wieczór.
wierze w to, że kiedyś będzie inaczej. nie moge powiedziec, że jest dobrze ani to, że źle.
mam nadzieje, że wyśpie się jutro, zrobie to co sobie zaplanowałam i nic nie wybije mnie z rytmu. na przykład osobnik bardzo nadopiekuńczy. szczerze mam go dośc, chciałabym byc nie widzialna.
za tydzień będe się bawic, następny weekend zapowiada się dośc ciekawie, chodz w sumie to przyszłe dwa weekendy. mam nadzieje, że będzie miło.
miłej nocy ;*
wierze w to, że kiedyś będzie inaczej. nie moge powiedziec, że jest dobrze ani to, że źle.
mam nadzieje, że wyśpie się jutro, zrobie to co sobie zaplanowałam i nic nie wybije mnie z rytmu. na przykład osobnik bardzo nadopiekuńczy. szczerze mam go dośc, chciałabym byc nie widzialna.
za tydzień będe się bawic, następny weekend zapowiada się dośc ciekawie, chodz w sumie to przyszłe dwa weekendy. mam nadzieje, że będzie miło.
miłej nocy ;*
czwartek, 14 października 2010
mgła.
mgła. odsłaniając okno tylko to widze o godzinie 7. zaczyna się prawdziwa jesień, a mi jakoś z tą wiadomością nie za fajnie. chciałabym zobaczyc słońce, wyjśc w koszulce i spodenkach, a nie ubierac kurtke. nie nawidze tego.
czas szybko płynie, albo ja coś robie nie tak. chciałabym miec go więcej, dla siebie, przyjaciół, rodziny. ciesze się na pare dni spędzonych z rodziną, za piętnaście dni się z nimi zobacze i dowiem się co u nich. tak bardzo chce usiąśc na strychu, posłuchac muzyki, wypic herbate i posłuchac tego wszystkiego co wokół.
dobrze, że jutro już piątek.
osiem dni. *aaa!*
miłego dnia, ja tym czasem ide się uczyc "Trenu" ;*
czas szybko płynie, albo ja coś robie nie tak. chciałabym miec go więcej, dla siebie, przyjaciół, rodziny. ciesze się na pare dni spędzonych z rodziną, za piętnaście dni się z nimi zobacze i dowiem się co u nich. tak bardzo chce usiąśc na strychu, posłuchac muzyki, wypic herbate i posłuchac tego wszystkiego co wokół.
dobrze, że jutro już piątek.
osiem dni. *aaa!*
miłego dnia, ja tym czasem ide się uczyc "Trenu" ;*
poniedziałek, 11 października 2010
między.
ciągle chodzi mi po głowie jedna myśl, jedna osoba, jedna sytuacja. dlaczego ? chyba za dużo filmów amerykańskich oglądam i potem wyobrażam sobie nie wiadomo co. jestem żałosna. dobrze, że nie wszystko jest takie łatwe i oczywiste na tym świecie.
moje dłonie i stopy są tak zimne, że nie wiem co mam już robic. nie lubie takich poranków i dni. może kiedyś nastapi ten dzień kiedy rano przeczytam słowa 'dzień dobry słońce'. miło by było, może kiedyś. tymczasem muszą mi wystarczyc osoby, które już mam. dziękuje mi za to że są.
mam pomysł, ale nie wiem czy uda mi się go zrobic przy niskim budżecie oraz upływającym czasie.
przemyślenia zostawię sobie.
miłego wieczoru ;*


kinga.
moje dłonie i stopy są tak zimne, że nie wiem co mam już robic. nie lubie takich poranków i dni. może kiedyś nastapi ten dzień kiedy rano przeczytam słowa 'dzień dobry słońce'. miło by było, może kiedyś. tymczasem muszą mi wystarczyc osoby, które już mam. dziękuje mi za to że są.
mam pomysł, ale nie wiem czy uda mi się go zrobic przy niskim budżecie oraz upływającym czasie.
przemyślenia zostawię sobie.
miłego wieczoru ;*
kinga.
niedziela, 10 października 2010
malinowa.
jak zwykle moje lenistwo przerosło samo siebie, olewam wszystko i ciągle słucham roguca, kawalca, rojka, matera...
weekend jak i cały tydzień nie był zły, ale moje lenistwo mnie przeraża, chyba ta jesień mnie tak dobija do dna. niby fajnie, bo kocham takie jesienne słońce, zdjęcia wtedy wychodzą przepięknie i człowiek odrazu się lepiej czuje. czekolada, spacer, kinga. tak miło płynie mi czas. za dwanaście dni dezerter ! już nie mogę się doczekac.
kolejny tydzień zacznie się jutro, a ja go zaczne od pobrania krwi na badania, później sprawdzianem z polskiego, pytaniem z WOSu, a zakończe go kartkówką z religii, więc miło.
solówke którą pokaże we wtorek to jakaś kompletna żenada, ale cóż. trzeba.
czekam na jutrzejszy ostatni odcinek i może list by już do mnie dotarł, bo wariuje że go nie ma.
miłego wieczoru, krakuf.

kinga aka hanej take me to wroclove !

weekend jak i cały tydzień nie był zły, ale moje lenistwo mnie przeraża, chyba ta jesień mnie tak dobija do dna. niby fajnie, bo kocham takie jesienne słońce, zdjęcia wtedy wychodzą przepięknie i człowiek odrazu się lepiej czuje. czekolada, spacer, kinga. tak miło płynie mi czas. za dwanaście dni dezerter ! już nie mogę się doczekac.
kolejny tydzień zacznie się jutro, a ja go zaczne od pobrania krwi na badania, później sprawdzianem z polskiego, pytaniem z WOSu, a zakończe go kartkówką z religii, więc miło.
solówke którą pokaże we wtorek to jakaś kompletna żenada, ale cóż. trzeba.
czekam na jutrzejszy ostatni odcinek i może list by już do mnie dotarł, bo wariuje że go nie ma.
miłego wieczoru, krakuf.
kinga aka hanej take me to wroclove !
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








