niedziela, 10 października 2010

malinowa.

jak zwykle moje lenistwo przerosło samo siebie, olewam wszystko i ciągle słucham roguca, kawalca, rojka, matera...
weekend jak i cały tydzień nie był zły, ale moje lenistwo mnie przeraża, chyba ta jesień mnie tak dobija do dna. niby fajnie, bo kocham takie jesienne słońce, zdjęcia wtedy wychodzą przepięknie i człowiek odrazu się lepiej czuje. czekolada, spacer, kinga. tak miło płynie mi czas. za dwanaście dni dezerter ! już nie mogę się doczekac.
kolejny tydzień zacznie się jutro, a ja go zaczne od pobrania krwi na badania, później sprawdzianem z polskiego, pytaniem z WOSu, a zakończe go kartkówką z religii, więc miło.
solówke którą pokaże we wtorek to jakaś kompletna żenada, ale cóż. trzeba.
czekam na jutrzejszy ostatni odcinek i może list by już do mnie dotarł, bo wariuje że go nie ma.
miłego wieczoru, krakuf.

Image and video hosting by TinyPic
kinga aka hanej take me to wroclove !

Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic

1 komentarz: