jeszcze tylko 4 miesiące, pocieszająca myśl.
czternaście dni, a tak szybko mineły. rozmowy z babcią, spotkania z Kulasik, wyjście do naszego drugiego domu (czyt. McDonald's). chodz z jednej strony biedne te ferie, zero kina, zero lodowska. następne będą lepsze, napewno.
cieszy mnie myśl że zobacze tą dwunastke osób. <3
niedziela, 28 lutego 2010
sobota, 27 lutego 2010
paradise.
lady gaga aka gałka. (specjalnie dla Kulasik <3)
dobrze jest słuchac takiej muzyki, której nigdy samemu się nie słucha.
szukanie rzeczy w twojej szafie miało pewien haczyk. teraz już mi nie mów że nie masz się w co ubrac, wiem jestem wspaniała bo znalazłam te pare rzeczy o których zapomniałaś. przerabiam bluze, zajmie mi to wieki.
zmęczona ide pod prysznic, jutro niedziele. ostatni dzień, zamierzam go dobrze wykorzystac.
pozdro600.
dobrze jest słuchac takiej muzyki, której nigdy samemu się nie słucha.
szukanie rzeczy w twojej szafie miało pewien haczyk. teraz już mi nie mów że nie masz się w co ubrac, wiem jestem wspaniała bo znalazłam te pare rzeczy o których zapomniałaś. przerabiam bluze, zajmie mi to wieki.
zmęczona ide pod prysznic, jutro niedziele. ostatni dzień, zamierzam go dobrze wykorzystac.
pozdro600.
sobotnie popołudnie.
piątek, 26 lutego 2010
piątek.
?!
zainteresowanie blogami zagranicznymi stało się moją obsesją, ciągle szukam nowych. niektóre są dośc inspirujące, zdjęcia, wygląd, ubrania z sh. chyba coraz bardziej mi to pasuje, chociaż nie spotkałam jeszcze dobrego sh, chyba że ta nasza rzeźnia. jak upiorą się rzeczy, pokaze co sobie kupiłam.
dla niektórych słowo 'lumpeks' źle się kojarzy, jakiś margines społeczny i tego typu sprawy. dla mnie nie, to dośc fajny sposób na znalezienie rzeczy za małą sume pieniędzy.
+napisze coś wieczorem.
czwartek, 25 lutego 2010
wiosennie.
hanej <3
ciepło, słońce, czego chciec więcej. wolnego czasu, za 3 dni znów trzeba isc do tego 'przytułku'. marzy mi się już czerwiec, albo chociaż maj. będzie słońce, ciepło i nie będzie trzeba ubierac kurtek i innych znienawidzonych przeze mnie ubrań. wolne, duparyża i wakacje. jeszcze jakieś 4 miesiące i odpoczne, a teraz trzeba spąc dupe i ponadrabiac zaległości, podciągnąc oceny i uczyc się. taa, jasne. kogo ja okłamuje ?! zawsze się mówi że się będzie uczyło, ale jak co do czego to sie to olewa. i tak ma byc.
ide na hałsa.
środa, 24 lutego 2010
w słuchawkach.
marzy mi się 'pidżama porno-party', chodz raczej nic z tego nie wyjdzie.
marzy mi się duży dom z basenem, w którym będe mogła miec psa i kota, będe mogła urządzac 'pidżamy porno-party'.
marzy mi się wygrana.
marzy mi się spokój, bo moje myśli szaleją. mam nieźle nasrane tam że takie rzeczy, sytuacje mi się śnią co noc od jakiś 6 dni.
lista rzeczy które chciała bym posiadac jest dośc długa i nie nadaje się do przekazania innym.
wynika to chyba z tego że chciała bym od życia za dużo, a tak się nie da. bynajmniej w moim przypadku.
ferie feriami, a my żadnych zdjęc. jutro to się zmieni <3
poniedziałek, 22 lutego 2010
wspomnienia.
Adrianna oraz jakiś goły dzieciak.

Warszawskie panny.

K&D.

bu$i <3

nogi Adrianny.

Kulasik <3

Kinga Daria i Ja.

wynikiem nudy było to że po raz kolejny przejrzałam wszystkie foldery ze zdjęciami. nie mam nic dziś do powiedzenia, dodam pare zdjęc które bardzo lubie. a osoby będące a nich nie są byle kim. chyba można ich nazwac przyjaciółmi.
mała armia/zmż.
Warszawskie panny.
K&D.
bu$i <3
nogi Adrianny.

Kulasik <3

Kinga Daria i Ja.

wynikiem nudy było to że po raz kolejny przejrzałam wszystkie foldery ze zdjęciami. nie mam nic dziś do powiedzenia, dodam pare zdjęc które bardzo lubie. a osoby będące a nich nie są byle kim. chyba można ich nazwac przyjaciółmi.
mała armia/zmż.
niedziela, 21 lutego 2010
niedziela.
sobota, 20 lutego 2010
szósty dzień.
Michał <3
fajnie było na żółwiach, nie zapomne jak Michał 'maszerował'. po tym koncercie są moją następną miłością muzyczną.
mam ochote napisac w 10 punktach co jest dla mnie ważne.
1. Przyjaciele/rodzina ;
to przy nich czuje się dobrze, zmartwienia nie są aż tak duże przy nich. ciesze się że są, bo inaczej świat był by nudny.
2. Taniec ;
kocham moją grupe, czuje się tam jak w rodzinie. razem przeżywamy wzloty i upadki, problemy. lubie tańczyc godzinami na sali, po mimo zmęczenia czy stresu związanego z występem.
3. Fotografia ;
może i moje zdjęcia nie są doskonałe, ale ucze się i mam nadzieje że robienie zdjęc nie odejdzie tak szybko.
4. Muzyka ;
chyba nie mogła bym życ bez porannego włączenia ANTYRADIA, słuchanie muzyki przy buszowaniu w internecie to chyba już uzależnienie. ROCK, ALTERNATYWA, SKA, PUNK-ROCK, REGGAE <3
5. Jedzenie ;
polska kuchnia, mistrza Chalskiego, po której możesz wypic z litr wody a dalej cie piecze w gardle, kuchnia prosto z McDonald's ; PikantnyKurczaku, kocham Cię ! <3, pierożki, kluski i modro kapusta. tylko wpierdalam i wpierdalam.
6. Słodycze ;
nie zależnie od pory dnia, humoru, to tak jak z muzyką, nigdy mi się nie przeje. a potem dupa rośnie.
7. Internet ;
gdyby nie on nie pisała bym tu, co też lubie. nie rozmawiała bym z kuzynostwem i chrzesnym, poznaje nowe zespoły, seriale, ciekawe blogi, zdjęcia.
8. Spanie ;
chyba nic przy tym nie trzeba napisac.
9. Czas wolny ;
bardzo potrzebny, mało go mam, zalatana jestem. chyba że teraz feriowy czas wolny <3 a wakacje szczególnie.
10. Oglądanie ;
filmy, seriale zagraniczne (oczywiście nie brazylijskie czy coś takiego). buszowanie po portalu YT to nie odłączne wejście każdego dnia.
jest więcej rzeczy które kocham robic, ale to chyba jedne z ważniejszych.
a wracając do moich 'miłości muzycznych' moge wymienic pare ;
1. Rogucky (Coma) <3
mój najbardziej ulubiony zespół, kocham Roguckiego i nie ma nic więcej.
sto tysięcy jednakowych miast.
2. Kawalec (Happysad) ;
kocham go za tą skromnośc, głos, piosenki i za koncert w Wiatraku <3
z pamiętnika młodej zielarki.
3. Wojnar (ZMŻ) ;
za marsz, pogode ducha i zabawe z tego co robi. <3
dezerter.
4. Grabowski (Pidżama Porno);
nie wiem czemu ale wolałam jego teksty z PP, niż z Strachów.
bułgarskie centrum chujozy.
5. Rojek (Myslovitz) ;
za piosenki i za powrót <3
siódmy koktajl.
chyba na razie to wszystko, mam nadzieje że z czasem się ona powiększy. jak na coś wpadne to napisze. teraz oddaje się w przyjemnośc. Skins, muzyka, przyjaciele i McDonald's <3
piątek, 19 lutego 2010


zazdrośc ze mnie wypływa gdy oglądam te powyższe zdjęcia.
poranek jak że piękny, śniadanie składające się jak narazie z dwóch batonów. trzeba coś z tym zrobic. muzyka zabitego żółwia i tymbark. taa, to jest życie. sielanka <3
ciesze się na dzisiejszy koncert, wiem mówie to już chyba z 100 raz w tym tygodniu, ale tak jest. i nic, jaram się jaram.
uczucia w promocji.
czwartek, 18 lutego 2010
welcome to the jungle.
wakacyjna wersja długowłosej michalskiej.

zimno.
ciesze się z powrotu, Świętokrzyskie źle na mnie działa. wróciłam z grubszym portfelem oraz obwodem pasa. nie no, sielanka. przyjeżdzam a tu nikogo nie ma, jest hanej <3
a jutro idziemy na ZMŻ ! :ciesze morde w chu!:
mam zamiar czasem dodac kawałek swojej szafy, bless.
'Kiedy jest ci źle i smutno
wszystko kolor szary ma
wtedy weź do rąk gitarę
zanuć sobie w rytmach ska
Kiedy słyszysz ten rytm słodki
z naszych serc wydobywany
wtedy wstań i zatańcz z nami
w rytmie SKA ruszaj nogami ...' SKAkanka <3
PS ; zapotrzebowanie na kamere internetową. czemu ? kto wie, popierdoliło się we łbach.
niedziela, 14 lutego 2010
bondziorno.
Daria and Kinga <3
Chris <3
Kawalec <3
Rogucky <3
Pan Latawiec <3
sielanka maślanka ogólnie, zatoki dające oddychac, głowa dająca myslec.
mam czego chciałam, jade. będe wpierdalac wypieki babuni przez następne 4 dni, wracam i jest dobrze. bo (chyba) idziem na zmż. taaa, jest tak dobrze że nam się w dupach po przewraca. ferie, cieszcie mordy razem ze mną.
zdjęcia powyższe dają mi radośc i przypominają fajne chwile.
sobota, 13 lutego 2010
naloty.
pierwszy dzień feri zapowiada się jak poprzednie z tego tygodnia. jest dobrze, chodz moje zatoki dają wiele do życzenia. ciesze się jak nigdy że tam pojade i zacznie sie sielanka. nie zanudze się do czwartku, mam całą dyskografie moich ulubionych zespołów, słodkości co nie miara i książke. ciesze morde i tylko ciesze morde.
jutro 14 luty, dzień zakochanych. takk, dla niektórych duży dzień. ja na nic nie licze, bo moje 'miłości' są materialne, uwielbione i osobowe <3 trzeba byc tajemniczym i miec coś dla siebie. nie otworze się do końca na ludzi, ni chu chu. nawet na najbliższych, oni i tak mało wiedzą o mnie. nikt nie zna mnie dobrze.
miłych feri, walentynek, pobytów ;] wróce zdrowa. cześc, widzimy się za pare dni.
rogucky <3
jutro 14 luty, dzień zakochanych. takk, dla niektórych duży dzień. ja na nic nie licze, bo moje 'miłości' są materialne, uwielbione i osobowe <3 trzeba byc tajemniczym i miec coś dla siebie. nie otworze się do końca na ludzi, ni chu chu. nawet na najbliższych, oni i tak mało wiedzą o mnie. nikt nie zna mnie dobrze.
miłych feri, walentynek, pobytów ;] wróce zdrowa. cześc, widzimy się za pare dni.
rogucky <3
czwartek, 11 lutego 2010
tony zużytych chusteczek, termometr pokazujący za każdym razem inną temperature. mam dośc, nie da się nawet opisac jak okropnie źle się czuje. kolejna noc nieprzespana, zeszyty do przepisania, a ja nie mam siły. jakby ktoś mnie jebnął albo coś dosypał. szkoda gadac, ale bynajmniej się nie nudze. ostatnio seriale amerykańskie/angielskie to moja obsesja. 90210, Gossip Girl, OTH i w końcu Skins. zabawne historie nastolatków, problemy takie jak nasze. choc wydaje się to takie niewiarygodne. zazdrośc ? może, napewno daje mi to do zrozumienia że narazie jest nudno, a w domu nie mam przypału.
czekam na ocieplanie. wiosno ! przybywaj <3
'Lato, jesień, zima, wiosna
Bo wszystko to iluzją jest i magią
I zdarza się raz na milion" Zabili Mi Żółwia/Wiosna.
19 luty, CK Wiatrak = Zabili Mi Żółwia ! <3
środa, 10 lutego 2010
a miało byc tak pięknie.

temperatura ciała opadła do 35, wzrosła ilośc zużytych chusteczek higienicznych. raz zimno, raz ciepło. ogólnie to przedłużam sobie ferie, do niedzieli musze wyzdrowiec. nie ważne są sprawdziany których nie napisze do końca tego tygodnia. w końcu mamy ferie, powinna byc sielanka, a nie zakuwanie. napisze kiedy indziej.
na początku tego miesiąca chciałam byc chora, teraz nie. kolejna noc będzie nieprzespana, może znajdę troche siły w sobie i skończe 'Ćpuna'. jedyne co dziś przeczytałam to ulotka od ibupromu zatoki. może nawet zrobie jakieś zdjęcia. kto wie ? zobaczy się jutro. życzcie zdrowie, dobranoc.
wiesz że tęsknie za Tobą, hanej ? <3 ; ***
wtorek, 9 lutego 2010
ahoj !

czas zmienic swoje życie. fbl mnie ogranicza z powodu ludzi, nie znacie mnie i to mnie bardzo cieszy.
jeśli nie będziesz rozumiec, to dobrze. pisze to dla siebie, mój zasób słów bywa inny i nie przeszkadza mi to.
kocham wtorki <3
edit, coś po 21;
mam ochote siedziec już te dwa tygodnie w domu i miec wszystko w dupie. mam nadzieje na 19 lutego, na to że skończy się ten tydzień roboczy, a moja średnia nie podupadnie. ogólnie to nie ma nieba, tylko jakieś zasrane piekło.
ps; licze że nikt nie będzie 'kopjuj i wklej' bo to świadczy o waszej mało rozwiniętej wyobraźni i braku kreatywności. prawie wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa, nie chciała bym ich zobaczyc na innym blogu, stronie bądź fbl.
cześc, jebał cię pies. krystasamozłoo !
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
