wtorek, 30 marca 2010

wieś.



czystośc umysłu, myśli pozwala na wiele spraw spojrzec inaczej. to dobrze, było mi to potrzebne.
?!/(*)>

niedziela, 28 marca 2010

%$#@! ?

godzina dla świata ;]


kolejny weekend skończył się bardzo pozytywnie, z krótszym spaniem o godzine.
mam pare planów na najbliższe cztery dni, bo potem to wiadomo.
słyszałam że fajnie było na myslovitz, jednak ja czekam na Roguca <3
włochaty/złamane obietnice.

+ życze Lejdi Gadze happy birthday ! ;d

piątek, 26 marca 2010

peace.

jagódka ;***

<3

ciesze się taką pogodą, brakowało mi słońca.
nareście się układa, nie ma tego co wcześniej. udawania.
czas odpoczynku, najs ; >

czwartek, 25 marca 2010

milk.


znalazłam coś co jakiś czas zgubiłam, szczęście.
to chyba ten wiosenno/letni klimat to zmienił, bardzo się z tego ciesze. na nowo zaczełam marzyc.
jeszcze tylko jutro, zacznie się wielkie LB.

wtorek, 23 marca 2010

11h30.

robie najlepsze śniadania, tosty z dżemem ;D
żyje sobie tak w moim świecie i dobrze mi.
coś trzeba by było zorganizować do maja, bo jak nie to dupa blada.
10 kwietnia, aaaa ! <3

niedziela, 21 marca 2010

-cky.


po niedzieli przychodzi znienawidzony dzień, poniedziałek. lubie go tylko z dwóch powodów.
postanowiłam sobie pare rzeczy i zamierzam się ich trzymac.
teraz idę odpocząc, nie ma to jak rodzina ;>

sobota, 20 marca 2010

chwilowy brak.


coś się zaczyna, coś się skończyło. ale pozytywnie.
pełno energi we mnie teraz i motywacji, bedzie dobrze. doszliśmy do finału, to się liczy ;> z uśmiechem na twarzy pozdrawiam ; **
I <3 ?!

piątek, 19 marca 2010

&


teraz już wiem na kogo można liczyc, dobrze mi z tym. więzy rodzinne się rosną w siłe przez takie małe stworzonko ; >
ogólnie to jaram się jutrem, pobudką o 7, panterką i araszmatą. sielanka <3
dziękuje ci madziu ; ***

środa, 17 marca 2010

%

nigdy bym tak nie powiedziała, że tak będzie. ale mimo to miło ;>
może się tak wiele dowiedziec przez te dwie godziny w tygodniu, dziękuje im za to <3
tylko jedzenie, spanie, męczenie mózgu i nic poza tym. taa, kocham ten stan.
a to co dzieje się poza tym, mało ważne.
peace&love.

wtorek, 16 marca 2010

ZOO.

zjadła bym je ! <3

29 godzin męczarni, ale jest lepiej. nie życze tego nikomu, najokropniejszy dzień mojego życia. żyje, ale ledwo.
trzeba się ogarnąc i spróbowac coś się nauczyc.

niedziela, 14 marca 2010

#


uwielbiam jej styl ;]

leniwie, nic mi sie nie chce. pare spraw się nagromadziło i trzeba to uporządkowac.
niedziela zleciała, mam nadzieje że i ten tydzień tak szybko minie.
oprócz tego całego bałaganu, musze znaleśc czas dla siebie. i byc coraz bliżej marzeń *-*

sobota, 13 marca 2010

przeznaczenie.

vicky christina barcelona <3

babeczki ^^

uśmiech !


dni lecą jak oszalałe, to dobrze względem czasu wolnego.
fajnie było spędzic czas z Kingą i Dominiką, chodź nie wiem dlaczego tego wcześniej nie robiłyśmy.
szukania butów ciąg dalszy. Jagode prawdopodobnie zobacze jutro. najbliższe dwa tygodnie zawalone nauką + treningami. za tydzień turniej. sporo się tego nazbierało.
gdy nie umiem zasnąc, marze sobie. o tym co bym chciała zrobic, kogo spotkac, gdzie wyjechac, kim byc. dużo się tego miesza w mojej głowie.
ide czytac ; >
dobranoc.
+ 10 kwietnia, moja miłośc przyjeżdza ! <3

poniedziałek, 8 marca 2010

jagoda.

coś przed 17, mierzące ok. 50 cm, ważące niecałe 4 kg, w przyszłości będzie mi mówic 'ciociu'. taa, fajnie fajnie. telefon się urywa od godziny 18, nie ma życia. może noce będą przespane, ale na wszelki wypadek stopery bardzo się przydadzą.
najs ;*

niedziela, 7 marca 2010

zima czy wiosna ?!


wole nie wiedziec co inni myślą. ogólnie wszystko takie z dupy. nie będe się przejmowac, że mi zależy, mam wszystko w dupie. jak inni.
mam marzenia, więc trzeba się na tym skupic. nie jestem wystarczająco dobra, spoko. mam swój świat i nie dopuszcze do niego nikogo. z takim miłym akcentem mówie dobranoc.

sobota, 6 marca 2010

nocą.

fajne zdjęcie ;> (jakiegoś kolesia z Norwegi ;])

jakoś zleciało, chodz szkoda jednej rzeczy.
przykro mi z powodu paru rzeczy, lepiej to olac i dac spokój.
tydzień spokoju, ale nie wszędzie.
peace&love.

piątek, 5 marca 2010

zimny wiatr.

adowsky ;* (przepraszam za kopiarstwo ;])

kolejny tydzień mija, bardzo mnie to cieszy. błedne koło rzeczywistości widziane na codzień pozwala w dni wolne odpocząc i zrobic coś innego. chodz nie za ciekawie się zapowiada, pogoda się popsuła.
nikt nie próbuje zrozumiec tylko się odsuwa.

wtorek, 2 marca 2010

zazdrośc zrzera od środka.

Radek.


gdyby nie ludzie którzy mnie rozumieją, było by źle. uśmiecham się na myśl że są też ludzie którzy nieźle mają na chacie. w końcu patologia <3
nic sensownego nie zrobione, a czas leci.
dziękuje i dobranoc.

poniedziałek, 1 marca 2010

dupa.


mam opisac jak było ? przeżyłam, wystarczy. patologia się szerzy i to bardzo.
ide spac, czas odpocząc.
peace&love.

powroty.


słońce świeci, pije kakao, siedze w pidżamie, otwarte okno suszy moje włosy. czego chciec więcej ? czasu wolnego, ofkors. trzeba się zderzyc z rzeczywistością, 6 lekcji, 10 minut w domu i trening <3
kocham ten stan.