pare dni chorobowego przydalo mi sie. po mimo goraczki, bolu zatok, kataru i ogolnego zlego samopoczucia, odpoczelam. nie do konca tak jak chcialam, ale zawsze cos. musze wziasc sie za czytanie ksiazek, ostatnio jakos to zaniedbalam. i w koncu zaczac sie uczyc, wziasc sie w garsc.
telewizora mam dosc na pare tygodni, nuda wieje w naszej telewizji, po mimo tego, ze mam 4 tys. programow. dobrze, ze chociaz mam laptopa (szkoda tylko, ze bez polskich znakow).
lekkostronniczy poprawili mi wczoraj humor i jakos lepiej mi.
tymczasem herbatka, ciastka i randka z polskim i chemia ;)
"Szare w górze firmamenty
Zimne duchy i zakręty
Papierowe widzę twarze
Jedne częściej drugie rzadziej
Bladzi ludzie w smutnych domach
Brudne psy na zimnych schodach
Ten się cieszy tamten złości
Jeden pije drugi pości
Szare w życiu korytarze
Szara karuzela marzeń
Szare zdjęcia na pianinie
Szare filmy w szarym kinie
Szare niebo w szarym słońcu
Tak jak było na początku
W brudnej odbijam się szybie
Tonę w szarej perspektywie" Koniec Swiata - Szare.
czwartek, 29 września 2011
czwartek, 15 września 2011
dobrze, że jutro już piątek.
wszystko mnie boli, jestem ciągle śpiąca i pije dużo zielonej herbaty. od jagodników robi mi się już niedobrze, a gdy widzę panią od Podstaw Logistyki mam ochote wyjść z siebie. jej głos jest tak ciepły, miły i pogodny, że aż rzygać mi się chce. potrzebowałabym do szkoły z dwa litry kawy, przegląd wszystkich seriali polskich, które lecą, przegląd sportowy i wycieczkę po okolicznych klubach. nie widzę za wiele tematów z tymi ludzmi, a może szukam dziury w całym ? możliwe, ale mogę pochwalić się moim osiągnięciem, znam już aż 14 z 28 osób w klasie, więc jest progres ;d może do końca roku poznam resztę.
przez ciągłe zmęczenie i dość dziwną pogodne, prawie całe dnie spędzam na łóżku z książką lub z czymś do jedzenia. ale trzeba to zmienić, muszę się jakoś zmobilizować. muszę chociaż spróbować i jakoś się ogarnać.
tą super pro notkę miałam napisać w sobote, potem w niedziele, następnie we wtorek, a dziś już czwartek godzina 20;23. mam małe opóźnienia, dlatego potrzebuje w ten weekend odpocząć i dobrze spędzić czas.
wracam do zespołów, kawałków - których dawno nie słuchałam i poznaje je lepiej, przez słuchawki, jadąc tramwajem.
koniec pierdolenia, teraz kontent - fociaszki.
przez ciągłe zmęczenie i dość dziwną pogodne, prawie całe dnie spędzam na łóżku z książką lub z czymś do jedzenia. ale trzeba to zmienić, muszę się jakoś zmobilizować. muszę chociaż spróbować i jakoś się ogarnać.
tą super pro notkę miałam napisać w sobote, potem w niedziele, następnie we wtorek, a dziś już czwartek godzina 20;23. mam małe opóźnienia, dlatego potrzebuje w ten weekend odpocząć i dobrze spędzić czas.
wracam do zespołów, kawałków - których dawno nie słuchałam i poznaje je lepiej, przez słuchawki, jadąc tramwajem.
koniec pierdolenia, teraz kontent - fociaszki.
| wszystkie focie zrobione w Freudenstadt |
niedziela, 4 września 2011
niedziela.
ostatnie dni typowego lenistwa od rana do nocy. dobrze jest się wyspać do godziny jedenastej, potem ciągle siedzieć w dużym pokoju przed telewizorem. wymarzona niedziela. sobota równie zacna, ale piątkowy wieczór oraz noc. lekko nie oczekiwana, zaskakująca, śmieszna, ale dobra. dobre towarzystwo, opowiastki różnego rodzaju - czego chcieć więcej.
klimat wakacji dalej czuje, zmieni to się pewnie jakoś w następnym tygodniu. chodź zmęczenie czułam przez cały piątek. muszę oswoić. za razie dobrze znam drogę na trzecie piętro, na którym mieści się klasa oraz drogę do ubikacji damskiej. dobry początek.
wieczór z trzema rybkami i zieloną herbatą.
klimat wakacji dalej czuje, zmieni to się pewnie jakoś w następnym tygodniu. chodź zmęczenie czułam przez cały piątek. muszę oswoić. za razie dobrze znam drogę na trzecie piętro, na którym mieści się klasa oraz drogę do ubikacji damskiej. dobry początek.
wieczór z trzema rybkami i zieloną herbatą.
czwartek, 1 września 2011
analogowe focie.
tegoroczne wakacje - mogę powiedzieć, że były naprawdę dobre. dość rodzinnie, jakieś małe grille pomiędzy dniami, mało spotkań i mało koncertów. ale nie mogę narzekać, te wakacje wiele mnie nauczyły.
pierwszy września - mam wychowawce Irka i tyle na ten temat wiem. powinno być dobrze, jutro poznam nową klase. zobaczymy.
ponieważ ten post jest już moim 200, powinien się czymś wyróżniać, więc mam focie ;d
analogowe focie z Niemiec w następnym pościku, tymczasem McDonald's z miśkami, a potem spalamy kalorie ;d
pierwszy września - mam wychowawce Irka i tyle na ten temat wiem. powinno być dobrze, jutro poznam nową klase. zobaczymy.
ponieważ ten post jest już moim 200, powinien się czymś wyróżniać, więc mam focie ;d
| Dexter |
| Myszka |
| lans dziki bans |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)