mówienie komuś co powinnien robic, mówic jest męczące, nie tylko dla mówcy, szczególnie dla słuchacza. czemu ja nim musze byc ? wszelkie groźby na mnie nie działają.
chciałabym znowu czuc ten wewnętrzny spokój, że nic nie musze zrobic, nikt nic odemnie nie będzie chciał. tylko ja, jedzenie i muzyka. takim czasem będą Święta Bożegonarodzenia, na które czekam, a jednocześnie nie chce ich. dziwnie będzie bez człowieka którego czasem ma się dośc, a czasem go nam brakuje. tym razem będzie brakowac.
o godzinie trzynastej mam autobus do Gliwic, jade na turniej, napewno coś spierdole, no ale. kocham tych ludzi, atmosfera rodziny unosi się na każdym treningu.
miłego tygodnia, mój będzie pracowity.
krakuf ;*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz