nie mogę uwierzyc w to, że ten rok tak szybko zleciał. dobrze pamiętam jeszcze wakacje, a tu już sylwester. który też zapowiada się o wiele lepiej, niż wcześniejszych latach. musze powiedziec, że w tym roku bardzo się obijałam, folder '2010' święci pustkami i musze coś zrobic aby folder '2011' był przepełniony. ogóle dużo zmian się szykuje w następnym roku. egzamin, nowa szkoła, nowi znajomi, ale nie zapomne o tych, których teraz mam, bo one są wspaniałe ;*
jak na początku każdego roku mam pełno postanowień, a pozostaje tylko przy jednym - lenistwie i to ogromnym. więc teraz nic sobie nie postanawiam, ale prosze o więcej wytrwałości i cierpliwości ;)
aparat w końcu wrócił z naprawy i po nowym roku, już biore się do pracy, mam pare pomysłów, zobaczymy co z tego będzie.
podsumowanie ? czasem dobrze, czasem żle, jak to w życiu.
tymczasem, zjem lasagne, obejrzę kolejny odcinek 'Glee', później już czas 'ogarniac' się na melanżyk roku z dziewczętami ;*
nie złoże życzeń, bo to dośc tandetne, ja tego nie lubie ;)
pare ulubionych zdjęc jeszcze z tego roku ;)
hepi niu jer, biczes ;>
ps. przydalo by się też powiedziec, jakie piosenki zapamiętam, ale bylo by ich jakieś 100 i nie chce mi się o nich pisac ;d lasange pyszna, brat mistrz kuchni ;)






śliczna ta mała
OdpowiedzUsuńJagódka :* łiii
OdpowiedzUsuń