sobota, 1 stycznia 2011

king kong.

sylwester bardzo wspaniele spędzony, rozmowy przez telefon, trzepotanie głową - przez co dzisiaj kark mnie cholernie boli, inne wydarzenia których wole nie poruszac.
zdumiewająco szybko zleciał czas wolny, styczeń będzie dziwny, przez ten pomieszany czas wolny, trudno będzie się na czymkolwiek skupic. no ale mamy już rok 2011, za 7 dni będe miała urodziny (słit16, men ;d) i za jakieś dwa tygodnie pojade sobie autobusem z Katowic, dowiem się, że za dobrze wyglądam i spędze miło czas.
a więc, nie nam będzie jak najlepiej :)
plany na dziś, są dośc proste ; sok pomarańczony, koc, komputer/łóżko, książka/muzyka i seriale. dopiero jutro będe się martwic szkołą i powróce do szarej rzeczywistości.

  potrzebuje więcej świeczek *inspirujące zdjęcie*

2 komentarze: