musze iśc do fryziera, bo wyglądam jakbym miała hełm na głowie, jest ich stanowczo za dużo ;d
bilet na happysad'ów trzeba też kupic, ale chyba dopiero jak dostane kieszonkowe, bo z tego co dostałam zostało mi 18,62 zł, nie jestem dobra w oszczędzaniu. pieniądze u mnie nie lubią leżec w portfelu (który z resztą też jest rozwalony, zszyty zszywaczem, wiem jest mistrzem ;d). kupiłam wymarzony sfiter, przez co mam tylko tyle kasy, ale co tam. raz się żyje.
mam ochote na spokojny wieczór z muzyką, książką i gorącym kubkiem.
miłego dnia.
pare zdjęc z weekendu.
jej, naprawdę fajne focie robisz - pierwsze urzekło mnie szczególnie <3
OdpowiedzUsuń