czwartek, 15 grudnia 2011

noc jak noc.

herbata, koc, muzyka i dexter. uwielbiam jak budze się rano, a on obok mnie leży na poduszcze i chrapie mi do ucha. teraz znowu chrapie, leży na łóżku i ma wszystko gdzieś. on to ma dobrze. a może po prostu nie doceniamy tego co mamy. chyba tak.
chcę w końcu wyjść z domu i spotkać się z kimś, wariuje, ojciec dostaje białej gorączki, a ja wyssałam już 30 tabletek przeciwbólowych na gardło. sobota zapowiada się dobrze.
chyba już za długo siedze w domu, bo stanowczo za dużo myśle. przed snem najwięcej, ale nic z tego nie wychodzi. trzeba czasu i wytrwałości.

W głęboką noc wystarczy jeden koc ty ciągle patrzysz na mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz