niedziela, 16 stycznia 2011

do widzenia na dzień dobry.

samopoczucie w ostatnich dniach turlało się po podłodze, niby ferie przedłużone, ale samotność doskwiera.
nie umiem zasnąć, czuje się wyspana, bo w ciągu dnia spałam z mokrą ścierką na głowie i septolete na stoliku obok. wszyscy w domu już śpią, a ja krzątam się po domu szukając suchych skarpetek na suszarce. pije sok porzeczkowy, słucham dezetera i pachnę kokosem. wydaje się że mam jak w raju, ale jest wręcz przeciwnie. brakuje mi wielu osób i nic na to nie moge poradzić.
spakuje się jutro, zrobie sobie mięte i spróbuje zasnąć.
zapowiada się rodzinnie, bardzo leniwie i dobrze. od pewnego czasu kocham tam jeździć.
dobranoc, krakuf.

1 komentarz:

  1. świetne zdjęcie :)
    a co do samopoczucia to lepiej niech wstanie i się śmieję ;D

    OdpowiedzUsuń