kocham wesela za wspaniale jedzienie, oczywiście nie obyło się bez festyniarskiego zespołu, pijanych gości. a to wszystko przez dwie rzeczy, zespół który co 4 piosenki śpiewał 'a teraz idziemy na jednago' i 'Pana Tadeusza' który rozgrzewał gardła.
nie spodziewałam się tak miło zakończyc dzisiejszy dzień, a wszystko zaczeło się dośc niewinnie. dziesięc godzin na tej sali, jeden i pół występu, brak wiary w siebie, a tu niespodzianka. kocham was wszystkich i mam nadzieje że po wakacjach będziemy w komplecie. pierwsze miejsce <3
+ moje tańce szcześcia są wspaniałe, haha.
ije!!!!! Dajesz! :) haha
OdpowiedzUsuńw komplecie ;>?