sobota, 28 sierpnia 2010

dwudziesty ósmy/sobota.

pogoda za oknem nie motywuje mnie dziś do wyjścia, więc siedze dziś cały dzień w domu.
nieubłaganie kończą się wakacje i zacznie się dla mnie wyczekiwany rok, trzecia klasa gimnazjum. bardzo boje się tego roku, ale również ciesze się że jeszcze tylko rok spędze z tymi nauczycielami. będzie mi szkoda tak się rozstac z moją klasą, bo po tych dwóch latach coraz bardziej ich lubie. zawarte nowe przyjaźnie, znajomości nastąpią kolejne. jak narazie jeszcze dziesięc miesięcy nauki przed nami, potem wakacje i dopiero wtedy będe się tym martwic.
po wczorajszej rozmowie zaczynam wierzyc w ludzi i przyjaźń. może jeszcze nie wszystko stracone ? pożyjemy, zobaczymy.
tymczasem chyba poczytam, posłucham i podłubie słonecznik.
+ mam dziś imieniny ;d haha

Image and video hosting by TinyPic

2 komentarze:

  1. Patrycja żeby się nie przemęczać kupiła zeszyty z miękką okładką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nom! ja jestem przerażona. będę zapuszczać te włosy chyba 100 lat. a ja mam jeszcze wygolone z jednej i z drugiej strony... aktualnie zapuszczam już tą jedną i zaczesuje na nią grzywkę. drugą mam znów bardzo wygoloną i czekam aż mi urośnie ta pierwsza żeby zapuścić drugą. skomplikowane !

    OdpowiedzUsuń