sobota, 24 lipca 2010

summer.

po dwudziestu dwóch dniach nieobecności w mieszkaniu, czuje się szczęśliwa że wróciłam. stęskniłam się za moim wygodnym łóżkiem, kochanym komputerem i szybkim internetem, dużą lodówką i kostkami lodu. wiem że to rzeczy mało ważne, ale mnie uszczęśliwiają. stęskniłam się także za dziewczynami, mam nadzieje że chociaż z niektórymi w najbliższych dniach się spotkam.
wracając do wakacji, były to chyba najgorętsze wakacje, termometry szalały, pot spływał po plecach, były tańce w deszczu, mecze piłkarskie oraz moje wierne kibicowanie, gofry, przejażdżka BOOSTER'EM, prażenie się na plaży, 'Happysad' w budce przy plaży, mnóstwo lodów, spacery nocne przy brzegu morza oraz dużo kąpieli. w między czasie pojawił mi się Rogucky przed oczami i jego głos, który słysze do teraz. były również sytułacje w których miałam ochote wyjśc z siebie, ale no cóż.
doszłam do paru wniosków i mówie wam że jagodniki mi się przejadły, komary to wredne istoty, a babcie to straszne osoby, mówią jedno a robią drugie. można było oszalec, ale wytrzymałam.
mam pare spraw do zrobienia, najważniejsza to fryzier. tymczasem pochwale się zdjęciami z wakacji.
Image and video hosting by TinyPic BOOSTER
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
więcej zdjęc wkrótce ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz