mam ochote zatrzymać czas, leżeć na łóżku z psem i słuchać. ludzkie rozmowy są czasem ciekawe, ciekawość rośnie z ilością wypitego alkoholu. dowiadujemy się prawdy, której przy trzeźwym umyśle byśmy się nie dowiedzieli. myśli są poplątane, aż w głowie się kotłuje. jak komuś powiedzieć, że ma się go dość ? czy byłabym na tyle odważna ? nie sądze, tchórz ze mnie.
czasem lepiej nie powiedzieć nic, niż później żałować. ale często nie mówimy gdy trzeba, przechodzimy obojętnie i niech się dzieje co chce. to też nie jest dobre.
szukam środka, ale mi nie wychodzi. powoli się kształce. czytam i analizuje. słucham i myśle.
burdel w mojej głowie jak w damskiej torebce.
ja też się zaraz zakopię z psem i książką w kołdrze.
OdpowiedzUsuńnie lubię alkoholu, ludzie zachowują się po nim dziwnie. nie chcę mieć z tym nic wspólnego
%%% hehehhe
OdpowiedzUsuń