mamy już 3 czerwca - nie da się ukryć, że coraz bliżej wakacji. bilet kupiony, 8 lipca wyjeżdzam. miesiąc w dobrym towarzystwie i mam nadzieje że przy dobrej pogodzie.
tydzień dość wypoczynkowy, oczywiście pomijając zatoki. nigdy nie może być idealnie, a jeśli tak jest, wiedz że coś się dzieje !
przedłużony weekend w równie dobrym towarzystwie - dowiem się, że znowu zgrubłam i mam odnóża pająka na głowie. więc bardzo miło, w końcu nie ma to jak rodzina.
następna sobota szykuje się ciekawie, ale gdzieś miedzy czasie musze znaleźć czas zdjęcia i mój temat przewodni od kilku tygodni. może w świętokrzystkim dowiem się czego ja w końcu tak ciągle szukam, czemu się obijam i nic nie robie, tylko wpierdalam ? nie, to nie możliwe, w końcu jade do raju ciast, obiadów i rodzinnej miłości. zdecydowanie przytyje po tych 3 dniach. miłego ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz