wtorek, 7 września 2010

wladimir.

ogólnie nie jest tak źle, gdyby nie pare spraw. dziś słońce się pokazało więc mam nadzieje że będzie troszkę cieplej, bo mam tak zimne ręce i stopy, że założyłam grube skarpetki (długie, do glanów) i włączyłam przenośny grzejnik na prąd.
nie wiem kto układa ten plan lekcji, ale kocham go i rówocześnie nienawidze. chce już lekcje WOSu z menelem, ale będe musiała poczekac do następnego tygodnia ;[ w tej chwili również nielubie już krystyny oraz doroty. może nawet do romana się przezwyczaje, zobaczymy. księciu też nie wydaje się tak bardzo nawiedzonym jak mi się wydawało. nowo-starzy uczniowie klasy też spoko. chyba ten rok nie będzie aż taki zły, zobaczymy. wszystko wychodzi w praniu.
pierwsze zadania domowe już odrobione, ale za biologie jakoś nie chce mi się wziąsc, trzeba to będzie nadrobic jutro. no ale dziś mam inny plan, film 'Listy do Julii'. wszyscy się zachwycają więc ja też chce.
kocham szkolne ploteczki oraz podniecające się dziewczyny na ich widok. wiadomo o kogo chodzi ;d ;**
hanej, wbijam rano na czekolade ;d ;*
+ za tydzień zajęcia, uchuchuchuch ! ;d

Image and video hosting by TinyPic
miłej nocy, krakuf.

2 komentarze:

  1. Wbijaj, wbijaj czekam ze spalonym garnkiem przez mleko ;( aaaaaaa, pan nike. hahaha kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja kocham Cedrika;**
    a najbardziej jak "czochra" swoją grzywe. aaaaa..;d;d
    WLADYMIR :D:D:D

    OdpowiedzUsuń