niedziela, 8 maja 2011

maj.

dopiero przed chwilą ogarnęłam zdjęcia z Wrocławia, dopiero dzisiaj zaczęłam coś robić, bo ciągle nie mam czasu. w tym miesiącu jest tyle do roboty, oczywiście bez koncertów również się nie obędzie - jest co robić. nie powiem, jak wcześniej się nudziłam, to teraz nie wiem co w ręce włożyć. ale żyje, jakoś jest.
majówka to cztery dni których nie zapomne - nigdy ! tyle wspomnień, stopy bolą mnie do tej pory i nie umiem się już doczekać myśli, że może za rok też tak będziemy.
zdjęcia, jak zdjęcia - w sumie samo zoo, no ale zawsze coś ;)
a teraz ide do mamy, która czeka na mnie z herbatą i tabletkami przecibólowymi - takie uroki dredów ;)



po autografie już ani śladu - dobrze że jest zdjęcie ;) Artur <3


1 komentarz:

  1. myślałam, że napisałam ' zdjęcia jak zdjęcia samo zło' hahaha - Kinga

    OdpowiedzUsuń