czwartek, 24 lutego 2011

playing with light.

myślami jestem już w maju, mam nadzieje że będzie jakoś inaczej. bez wszechobecnego napięcia, gadaniny typu 'piszecie za chwile egzamin! i nic nie umiecie'. mam serdecznie dość oglądania twarzy pani Tarnówki, Krystyny, Lewickiej i krzywej szczeny księdza Jacka.
maj to będzie dobry miesiąc, bo lepiej go nie można rozpocząć. będę we Wrocławiu wraz z Kingą i moją kochaną mamą <3 koncerciki że aż miło.
tymczasem szarość to główny kolor na oknem, czarno biały obraz przytłacza. ale zdarza się też czasem uśmiechnąć, gdy twój sąsiad wygłupia się z psem na boisku szkolnym, mniej więcej codziennie o tej samej porze.





czarno-biały świat mi pasuje, bo zawsze ma odcienie szarości.

1 komentarz:

  1. kocham twojego sąsiada, który najwyraźniej nie ma pracy. Jeszcze do tego dojdę :)

    OdpowiedzUsuń