czwartek, 22 kwietnia 2010

ładna morda krakofsky.


jakoś żyje po dzisiejszej wywiadówce, chodz mało co. oczywiście nie odbyło się bez szantażu emocjonalnego i postawienia warunków, ale mam jeszcze dwa miesiące. chodz nie mówie, że będzie łatwo. trzeba się wziąsc jak chce się spełniac marzenia. ale teraz luz, od maja się biore ;d
wole nie wspominac o wczorajszym wieczorze i mojej minie po 23, sucks.
nos zatkany, super.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz